poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Drugie życie, part 3



Czas biegł szybko, w szpitalu jak zwykle był młyn. To jakieś ofiary wypadku, tu nowa, niespodziewanie groźna w skutkach epidemia grypy.
Pijąc poranną kawę Max zorientował się, że minął już termin, w którym Emma powinna się stawić na badanie kontrolne. Zapytał w rejestracji, czy dziewczyna dzwoniła już wcześniej, by ustalić godzinę wizyty. Pani Marlena odpowiedziała, że nikt o takim nazwisko nie dzwonił do szpitala.
,,Pewnie zapomniała, za kilka dni na pewno przyjdzie, przecież ktoś musi chociażby ściągnąć jej gips.” wytłumaczył to sobie Whitehouse.