piątek, 31 lipca 2015

Break the Rules ~ część. 11


~ część.10

(Maciek) - Jestem gdzieś brudny? - potarł się po karku zakłopotany Bury. Trzeba mu przyznać, że ma niezły talent aktorski, rolę zakochanego kundelka spełnia doskonale. 

Dziewczyna przysłoniła dłonią usta, by nie roześmiać się ponownie.
- Nie, tylko on... - tu wskazała na mnie palcem - a zresztą nieważne. 
Nikodem spojrzał na mnie i wzruszył ramionami.
- Czekałem na ciebie, bo chciałem ci wręczyć zaproszenie na nasz koncert. To znaczy mój. To znaczy mojego zespołu. - zaświecił swoimi śnieżnobiałymi rodem z reklamy pasty do zębów. Założyłem ręce na piersi i nonszalancko oparłem się o ścianę.